Bukareszt – miasto kontrastów

autor i źródło: Julia Wiśniewska
Udostępnij Tweetnij Wykop

Przed II wojną światową było to najbardziej kosmopolityczne miasto na Bałkanach. Po latach komunistycznej dyktatury Bukareszt wraca do formy. Miasto patrzy w przyszłość i na każdym kroku prezentuje inspirujące kontrasty.

Tu i teraz
Lata dyktatury Ceaușescu to smutne karty w historii Rumunii. Komunizm, z którym zmagali się wówczas Rumuni, widoczny był doskonale także w bukaresztańskiej architekturze. Wśród secesyjnych pałaców i modernistycznych kamienic stanęły wielkie socrealistyczne molochy – zarówno rządowe, jak i mieszkalne. Teraz ci świadkowie historii stają się atrakcją turystyczną, podobnie jak pozostałe, starsze budowle.

Rumuni nie chcą, by tamten epizod ich historii przesłonił piękno codzienności. Są narodem niezwykle serdecznym i żyją chwilą.

Mały Paryż
Od początku XX wieku Bukareszt nazywany jest "małym Paryżem", a podobieństwa do stolicy Francji wciąż są tu widoczne. Za architekturę miasta odpowiadali w latach międzywojennych francuscy architekci, którzy wzorowali się oczywiście na najwspanialszej ich zdaniem metropolii znad Sekwany. Obecnie znalezienie owych akcentów nie jest już takie proste, wiele z nich uległo bowiem zaniedbaniu. Jednak warto ich wypatrywać – można nawet uczynić z tego główne wyzwanie podczas zwiedzania!

Na zachętę i dobry początek podpowiadamy - najlepiej zachowane budynki z "francuskiego" okresu stolicy Rumunii to Obserwatorium Astronomiczne (Strada Lascar Catargiu) oraz Instytut Archeologii - Casa Macca (Strada Henri Coanda). Dodatkowo w niemalże nietkniętym stanie przetrwały: Intrarea Costache Negri (wejście z fontanną od Strada Costache Negri, naprzeciwko opery), dom przy Strada Dumbrava Roşie (obok Gradina Icoanei) oraz pasaże Macca i Villacrosse. Spostrzegawczy znajdą jednak w Bukareszcie więcej motywów znad Sekwany.

Kuchnia i architektura
W zabytkowych miejscach znajdziemy także bogatą ofertę gastronomiczną, jak choćby kompleks sezonowych barów Gradina EDEN, który znajduje się na tyłach neoklasycystycznego pałacu Stirbei z 1835 r. Wśród bujnej zieleni znajduje się bar oraz sporo drewnianych stołów, przy których można smacznie zjeść i wypić. Na co warto szczególnie zwrócić uwagę w menu?

Typowym daniem rumuńskim jest mamałyga – czyli kasza kukurydziana z tłustą śmietaną i bryndzą. Bywa ona często zamiennikiem dla chleba. Innym popularnym przysmakiem są tu flaki na słodko. Kolejną kulinarną ciekawostką będą mici lub mititei, czyli małe grillowane kiełbaski z mięsa baraniego lub jagnięcego z domieszką wołowiny lub wieprzowiny. Sarmale z kolei są podobne do polskich gołąbków, ale podaje się je z ostrą papryczką. Na słodko zjemy papanasi (gorące pączki z jagodami i śmietaną) albo clatite (słodkie naleśniki).

W Rumunii napić się możemy wyśmienitych piw rzemieślniczych lub doskonałych muskatów. Wśród restauracji polecanych przez dziennikarkę Basię Starecką (nakarmionastarecka.pl), która regularnie odwiedza Rumunię, znajdziemy kilka perełek, które serwują tradycyjne rumuńskie przysmaki w najlepszym wydaniu: Casa Gorjana przy Strada Domnita Anastasia 13, Vatra, Brezoianu, Strada Actor Ion przy Brezoianu 19, La Copac na Strada Pitar Mos 23, Caru'cu Bere czy Casa Universitarilor przy Strada Dionisie Lupu 46 – należąca do Uniwersytetu Bukareszteńskiego. Te miejsca obowiązkowo powinny znaleźć się na naszej trasie zwiedzania.

Miejsca do zobaczenia
W Bukareszcie nie można ominąć miejsc, które są niejako wizytówką tego miasta, czyli: Pałacu Królewskiego, w którym obecnie mieści się Muzeum Sztuki; zabytkowej cerkwi Creţulescu ufundowanej przez bojara Crețulescu i jego żonę Saftę , wybudowanej pod koniec XVIII w.; alei Calea Victoriei i Curtea Veche (Stary Dwór) - zbudowanych przez słynnego Włada Palownika (hospodar wołoski, który był inspiracją dla książkowego i filmowego Drakuli).

Dodatkowo warto wstąpić np. do Carturesti Carusel, czyli sześciopiętrowej księgarni w zabytkowej i odrestaurowanej kamienicy z początku XX w. czy Ateneul Român - rumuńskiego ateneum w stylu fin de siecle z 1888 r., gdzie mieści się okazała sala koncertowa i siedziba orkiestry Filharmonii. Dla melomanów przystankiem może być także Narodowe Muzeum Muzyki George Enescu - pałac Cantacuzino w stylu art nouveau z 1903 r.

Wśród miejsc związanych z okresem komunistycznej dyktatury wymienić można monumentalny Pałac Parlamentu, dawniej zwany Domem Ludowym (Casa Poporului). Jest budynkiem, który ma niewątpliwie smutną historię. Aby go wybudować, wyburzono w 1983 r. część zabytkowej starówki. Część, która ocalała, jest obecnie w większości pokryta billboardami reklamowymi.

Miasto XXI wieku
Osoby, które odwiedziły Rumunię choćby 10-20 lat temu bądź mają o niej tylko stereotypowe, niesprawiedliwe zresztą mniemanie, czeka teraz na miejscu spora niespodzianka. Kraj ten bowiem rozwija się niezwykle szybko i w zeszłym roku przegonił nawet w kilku kategoriach gospodarczych Chiny. Rosnący dobrobyt Rumunów widać na ulicach, w centrach handlowych czy hotelach, stąd ich kraj jest coraz chętniej obieranym przez turystów kierunkiem.

Wyprawa do Bukaresztu z pewnością przyniesie nam wiele pozytywnych wrażeń. Dla miłośników architektury atrakcją samą w sobie będzie wyszukiwanie zabytków z różnych epok w historii miasta. Z kolei amatorzy dobrej kuchni wrócą z Bukaresztu z głowami pełnymi nowych kulinarnych inspiracji. Niezależnie od celu naszego przybycia do stolicy Rumunii, gościnność i serdeczność jej mieszkańców umili nam pobyt.

Udostępnij Tweetnij Wykop
Przeczytaj także