Filmowy Wrocław

autor i źródło: Redakcja WP Turystyka
Udostępnij Tweetnij Wykop

Miłośnicy literatury chętnie zwiedzają Wrocław śladami policjanta Eberharda Mocka, bohatera słynnej serii powieści Marka Krajewskiego. Fani muzyki - tropami Lecha Janerki. A co z kinomanami? Nie muszą wiele zwiedzać, skoro mogą chłonąć to, co dzieje się we Wrocławiu tu i teraz, bo na filmowej mapie Polski to dziś niezwykle ważny ośrodek.

Punkt pierwszy - Wrocław jako plan filmowy. To tutaj Steven Spielberg nakręcił część ujęć nominowanego do Oscara "Mostu szpiegów”. W architekturze Starego Miasta Spielberg zobaczył odbicie Berlina z czasów zimnej wojny, dlatego poszczególne sceny powstały właśnie tam - m.in. kluczowe ujęcie wymiany więźniów na tytułowym moście szpiegów. Zresztą nie tylko on dostrzegł te podobieństwa - niemiecki reżyser Max Farberbock aż dwukrotnie "zaangażował” starszą część Wrocławia do roli Berlina, wykorzystując m.in. ulice Mierniczą i Komuny Paryskiej w filmach "Aimee&Jaguar” oraz "Kobieta w Berlinie”.

We Wrocławiu powstał też XVII-wieczny Amsterdam, choć już nie na ulicach miasta, a w halach Wytwórni Filmów Fabularnych przy Wystawowej. Tam znany z "Hobbita” i "Fargo” Martin Freeman wcielił się w rolę Rembrandta, malującego tytułową "Straż nocną” z filmu Petera Greenawaya. Ale mało kto pamięta, że na początku minionej dekady Wrocław pojawił się także w… kinie cyberpunkowym, i to autorstwa słynnego Mamoru Oshiiego, twórcy "Ghost In The Shell”. Stolica Dolnego Śląska urzekła japońskiego twórcę mrocznym klimatem świata pogrążonego w wirtualnej wojnie, bo to właśnie było tematem obrazu "Avalon”. Także polscy twórcy kręcili we Wrocławiu wielokrotnie - tylko w ostatnich latach powstały tam takie obrazy, jak "80 milionów” Waldemara Krzystka, "Wygrany” Wiesława Saniewskiego czy "Wszyscy jesteśmy Chrystusami” Marka Koterskiego.

Punkt drugi - festiwale filmowe. To one stały się na przestrzeni ostatniej dekady filmową wizytówką Wrocławia. Kiedy w 2006 roku Roman Gutek przeniósł tam z Cieszyna swoje Nowe Horyzonty, wielu fanów imprezy utyskiwało, czy poświęcony kameralnemu kinu festiwal odnajdzie swoją tożsamość w kilkusettysięcznym mieście. Nie tylko odnalazł, ale i nadał mu ton, wprowadzając ambitne filmy zarówno do kin i teatrów (podczas pierwszych wrocławskich edycji Nowe Horyzonty odbywały się w kinach Helios i Warszawa oraz Teatrze Lalek i w muzycznym Capitolu), jak i na ulice; wieczorne, nieodpłatne pokazy na Rynku codziennie gromadziły pod gołym niebem blisko tysięczną publiczność. Dziś, choć Nowe Horyzonty "schroniły się” już tylko w kinie o tej samej nazwie, praktycznie nikt nie wyobraża sobie sztandarowej imprezy Gutka w innym mieście. Sztandarowej, ponieważ od 2010 roku szef Gutek Film organizuje również we Wrocławiu nieco mniejszy American Film Festival - sześciodniowe wydarzenie, poświęcone współczesnemu i klasycznemu kinu amerykańskiemu. Także i ta impreza odbywa się w Kinie Nowe Horyzonty, jedynym w Polsce multipleksie, poświęconym kinu autorskiemu. Po przejęciu kina przez Gutka, Nowe Horyzonty zaczęły proponować wrocławianom ambitny repertuar, modernizując i "uczłowieczając” przy okazji mocno zuniformizowane wnętrze kina; dziś gości Nowych Horyzontów witają wiszące na korytarzach artystyczne portrety wielkich mistrzów światowego kina, a barek nie kusi zapachem prażonej kukurydzy, oferując w zamian autorskie menu.

I wreszcie punkt trzeci - edukacja, ale taka, która wychodzi poza ramy uczelni. Od kilku lat we Wrocławiu prężnie działa cykl Polish Cinema For Beginners, w którym filmoznawcy i dziennikarze przedstawiają zagranicznym studentom najważniejsze dokonania polskiego kina. Połączone z seansami wykłady są prowadzone w języku angielskim, a wartość cyklu docenił Polski Instytut Sztuki Filmowej, przyznając w 2016 roku jego twórcom Nagrodę PISF w kategorii Edukacja Filmowa. Spotkania Polish Cinema For Beginners są organizowane przez Wrocławską Fundację Filmową, założoną i prowadzoną przez młodych ludzi instytucję, znaną także z organizacji warsztatów Miasto Movie (ich uczestnicy badali historię wrocławskiej kinematografii na przestrzeni lat) czy Akademii Filmu Dokumentalnego Movie Wro, popularyzującej wśród wrocławian współczesne kino dokumentalne. Wszystkie te imprezy odbywają się w Kinie Nowe Horyzonty, choć to niejedyny "ambitny” multipleks we Wrocławiu; bardzo mocnym ośrodkiem jest także powstałe w miejscu dawnego kina Warszawa Dolnośląskie Centrum Filmowe, inwestycja Odry-Film - wojewódzkiej instytucji, zajmującej się produkcją i promocją kina na Dolnym Śląsku.

Sprawdź hotele we Wrocławiu

Udostępnij Tweetnij Wykop
Przeczytaj także