Gdynia jakiej nie znacie

autor i źródło: WOJCIECH GOJKE
Udostępnij Tweetnij Wykop

Ulica Świętojańska, Bulwar Nadmorski, molo w Orłowie czy "Dar Pomorza" – dla wielu turystów przybywających do Gdyni to prawdopodobnie jedyne znane atrakcje miasta. Jednak miejsc wartych uwagi, o których istnieniu zdecydowana większość turystów (a także część gdynian) nie ma pojęcia, jest znacznie więcej. Poznajcie "miasto z morza i marzeń" z nieco innej perspektywy.

W Gdyni nie ma ciekawych atrakcji?
Wydawałoby się, że tak młode miasto jak Gdynia (liczy nieco ponad 90 lat) nie jest w stanie zaoferować przyjezdnym zbyt wielu ciekawych atrakcji. Nie posiada reprezentacyjnego rynku z ratuszem, okazałego zamku czy brukowanych uliczek pamiętających czasy Stefana Batorego. Jednak o Gdyni każdy Polak słyszał i chyba nikt nie powinien mieć problemów ze wskazaniem jej na mapie. Skąd zatem jej popularność? Przede wszystkim zawdzięcza ją temu, że jest częścią Trójmiasta. Ponadto znajduje się tu duży port, z którego m.in. odpływa do Szwecji popularna Stena Line czy organizowany jest co roku w lipcu Open'er Festival. Co więcej - każdemu choć raz o uszy obił się "gdyński modernizm".
Powód obecności turystów w Gdyni jest dość oczywisty – wiele z przybywających do Gdańska czy Sopotu osób korzysta z okazji i wpada do portowego miasta. Wszakże jest dobrze skomunikowane z resztą aglomeracji i wystarczy wsiąść w SKM-kę w Gdańsku Głównym, by po dokładnie 34 minutach wysiąść na dworcu w Gdyni.

Ciężki zarzut: miasto na jedynie krótki spacer
Trasa turystów najczęściej wygląda tak samo – najpierw idą ul. 10 lutego w kierunki Skweru Kościuszki. Następnie zmierzają prosto do Alei Jana Pawła II, przy której zacumowany jest m.in. statek-muzeum "Dar Pomorza" z 1909 r. Stamtąd ruszają w kierunki ul. Świętojańskiej bądź wybierają się na spacer bulwarem. Może jeszcze skuszą się na zakupy w Rivierze, tudzież koktajl czy piwo w którymś z barów i wracają z powrotem do Sopotu czy Gdańska. Ci bardziej zaangażowani turyści dodatkowo chętnie obejrzą charakterystyczne, modernistyczne budynki, największy w Polsce Teatr Muzyczny lub molo w Orłowie. I to mniej więcej tyle.

Autor: Wojciech Gojke

Muzeum Emigracji i Teatr w podziemiach dworca
Poszukując ciekawych atrakcji w Gdyni, warto zacząć od Muzeum Emigracji w Gdyni, o którym istnieniu wciąż (zbyt) wiele osób nie ma pojęcia! To miejsce, które każdy Polak powinien odwiedzić choć raz w życiu. Przybliża historię polskiej emigracji na przestrzeni dziejów. Tłumaczy, dlaczego poza ojczyzną żyje 20 mln naszych rodaków, a polska diaspora jest 6. pod względem wielkości na świecie. Gdzie znajdziemy Muzeum Emigracji? W odrestaurowanym dworcu morskim na Nabrzeżu Francuskim, przy ul. Polskiej 1. Warto przypomnieć, że tysiące Polaków przez lata opuszczały stąd kraj na transatlantykach. Do muzeum dotrzemy piechotą z dworca w ok. pół godziny. Można też dojechać autobusami linii: 119, 133, 137, 147, 700 i 160.
Teatr w podziemiach dworca PKP? Mało który podróżny spodziewałby się tak nasyconego kulturą miejsca w budynku, w którym poza kasami, pojedynczymi sklepikami i peronami niczego więcej nie oczekujemy. Instytucja łączy w sobie działalność artystyczną, edukacyjno-animacyjną oraz integrującą lokalne środowisko artystyczne. Warto zajrzeć na stronę Teatru Gdynia Główna i zapoznać się z planowanymi wydarzeniami i spektaklami. Może okazać się, że oczekiwanie na pociąg będzie przyjemne i ciekawe.

Autor: Wojciech Gojke

Gdyńska piramida, czyli najpiękniej usytuowany akademik w Polsce
Aby móc zobaczyć ten budynek, najlepiej udać się na plażę miejską. Otrzymanie pokoju w Studenckim Domu Marynarza Nr 2, nazywanym także Dwoma Żaglami lub piramidą, to marzenie niejednego studenta. Malowniczo położony, przy samym Bulwarze Nadmorskim, ma z okien piękny widok – z jednej strony na miasto, a z drugiej – na plażę i Zatokę Gdańską. W ciągu roku w akademiku mieszkają studenci, ale w sezonie letnim można zarezerwować w nim nocleg.

Autor: Wojciech Gojke

Fantastyczne punkty widokowe
W Gdyni jest wiele możliwości obejrzenia miasta z innej perspektywy i to zupełnie za darmo. Pierwszy na liście jest wysoki na 22-metry nowoczesny InfoBox, zlokalizowany blisko skrzyżowania ulic Świętojańskiej oraz 10 lutego. Okazuje się, że większość turystów nie ma pojęcia, że można wejść do środka! Drugi punkt jest dobrze widoczny z wielu miejsc, ponieważ zdobi go ogromny krzyż. Znajduje się na Kamiennej Górze – dzielnicy uchodzącej za jedną z najbardziej prestiżowych w Polsce.
A teraz kolej na wieże, o których istnieniu nawet niektórzy mieszkańcy miasta nie wiedzą – to m.in. wieża widokowa w Kolibkach. Widać z niej niemal całe Trójmiasto! Do obiektu dojdziemy tzw. czerwonym szlakiem, który zaczyna się od centrum handlowego Klif. Trasa wynosi niecały kilometr, więc spokojnie dojdziemy tam w ok. 20 min.
Druga wieża zlokalizowana jest w dzielnicy Dąbrowa, na najwyższym wzniesieniu w Gdyni (ponad 200 m n.p.m.). Najłatwiej i najszybciej dojść do niej z pętli przy ul. Miętowej. Obie wieże czynne są od 1 kwietnia do 31 października, w godz. od 8:00 do 18:00, jeśli warunki pogodowe są sprzyjające.
Nie można pominąć nietypowej drogi, prowadzącej z dzielnicy Chylonia do miejscowości Rewa. Wije się tamtędy na długim odcinku serpentyna, która przypomina drogę górską. Trasa dostarcza za dnia i nocą niepowtarzalnych widoków na dolinę, w której usytuowana jest Gdynia. Coś pięknego!
Jest jeszcze jedno miejsce w mieście, z którego widoki chwytają za serce. To betonowy podest przy Muzeum Emigracji. Zobaczymy stąd wpływające do portu statki i to z naprawdę niewielkiej odległości. Miejsce to upodobało sobie wielu Gdynian, którzy chcą się udać na romantyczny spacer. Warto wspomnieć, że wiosną i latem spotkamy tu także wycieczkowce z różnych zakątków świata.

Autor: Wojciech Gojke

Jedne z najciekawszych murali w Polsce spotkacie w…Gdyni!
Mało kto utożsamia Gdynię jako miasto murali, jednak można spotkać ich tu aż kilkadziesiąt! Powstały w ramach festiwalu Traffic Design, a wykonywali je artyści z całego świata – m.in. z Ukrainy, Hiszpanii czy Brazylii. Sztukę na ścianach budynków można podziwiać m.in. w Śródmieściu i okolicach ulic: Świętojańskiej, Abrahama, Waszyngtona czy Św. Wojciecha. Idealna okazja na długi spacer po różnych zakamarkach miasta!

Gdyńskie jaskinie
Wciąż niebardzo wiadomo kiedy powstały, choć przypuszcza się, że w wyniku oddziaływania pobliskiego potoku oraz cofającego się klifu. Jakakolwiek jest geneza ich utworzenia, trzeba przyznać, że mało kto spodziewa się grot nad morzem. Pierwsza z nich, Jaskinia Goryla, zlokalizowana jest tuż pod redłowskimi schronami, budowanymi po II wojnie światowej. Ma aż 23 m długości. Można ją zwiedzić, choć jest niska i trzeba się cały czas schylać. Druga to Jaskinia Śpiącego Szweda w Kolibkach. Ma ok. 15 m długości i trudniej ją znaleźć, ponieważ otwór jest niewielki i mało widoczny.

Torpedownia w Babich Dołach
To miejsce, które od lat intryguje mieszkańców Trójmiasta. Do dawnego nazistowskiego ośrodka badawczego dociera niewielu turystów, gdyż zwyczajnie nie mają pojęcia o jego istnieniu. Budowę kompleksu, składającego się z hali montażowej i magazynu, rozpoczęto w 1940 r. Połączono go z lądem drewnianym mostem. Choć nie ma oficjalnych danych co do liczby testowanych pocisków, mówi się o ok. 200 sztukach miesięcznie. Torpedownia przestała działać w 1945 r. Aby ją zobaczyć, należy pojechać autobusem linii 109 z Dworca Głównego do Babich Dołów. Od przystanku do plaży jest zaledwie kilka minut drogi. Warto wybrać się tu także na plażę, która jest jedną z ładniejszych w Trójmieście!

Bunkry – nietypowa atrakcja turystyczna
Gdynia, uważana dawniej za polskie "okno na świat", podczas II wojny pełniła funkcję jednej z największych i najważniejszych baz hitlerowców. Sami gdynianie nie zdają sobie sprawy z tego, jak imponująca sieć bunkrów, umocnień i podziemnych korytarzy znajduje się pod ich stopami. Znajdziemy je w Babich Dołach czy Oksywiu. Nawet pod znanym klubem U7, czyli dawnym milicyjnym garażem, jest kilka pięter podziemnych sal! Mnóstwo informacji na temat baz można zyskać w informacji turystycznej, która mieści się przy InfoBoxie.
To jak? Czujecie się zachęceni, aby odwiedzić Gdynię i poznać jej ciekawe, przez wielu turystów nieodkryte zakamarki?

Sprawdź hotele w Gdyni

Udostępnij Tweetnij Wykop
Przeczytaj także