Poznań z wody. Na żagle i rybkę

autor i źródło: Agata Oleksiak
Udostępnij Tweetnij Wykop

Łopot białych żagli, łowienie sielawy albo sandacza, relaks na brzegu… Czy to Mazury? Nie, Poznań. Jeśli lubisz wodę, to stolica Wielkopolski ma ci naprawdę sporo do zaoferowania.

Poznań, jezioro… Jakie jest pierwsze skojarzenie? Oczywiście Jezioro Maltańskie. Tymczasem w aglomeracji poznańskiej można znaleźć kilkanaście jezior i zbiorników wodnych. Wyznaczonych miejsc do kąpieli przybywa z roku na rok. Można też popływać łódką albo kajakiem. Na upały jak znalazł.

Na regaty i na festiwal
Królową tych wszystkich jezior, stawów i zbiorników bez wątpienia jest Malta, czyli Jezioro Maltańskie. Skąd ta nazwa? Jezioro zawdzięcza ją dawnym właścicielom okolicznych gruntów, joannitom, czyli Kawalerom Maltańskim.
Zbiornik o powierzchni 64 hektarów powstał na początku lat pięćdziesiątych poprzez spiętrzenie wód rzeki Cybiny. To tu znajduje się jeden z najlepszych torów regatowych w Europie o długości 2190 metrów i 170-400 metrów szerokości. Tor jest dobrze znany wioślarzom i kajakarzom, ponieważ regularnie odbywają się tu imprezy rangi mistrzowskiej.
Ale nie trzeba być wyczynowym sportowcem, by dobrze bawić się nad jeziorem. Szczególnie wiosną i latem. Nawet nie chodzi o słynny Międzynarodowy Festiwal Teatralny Malta, tylko o zwykły, zasłużony relaks. – Lubię tam spędzać wolne dni. Jest gdzie zjeść, można pozjeżdżać na oponach, albo lenić się nad wodą – opowiada Szymon, mieszkaniec Poznania. Kąpielisko jest na południowym brzegu jeziora. Niedaleko znajduje się sztuczny całoroczny stok narciarski oraz letni tor saneczkowy. Natomiast wzdłuż północnego brzegu jeziora przebiega trasa wąskotorowej Kolejki Parkowej Maltanka. Jej końcowa stacja, Zwierzyniec, znajduje się w pobliżu wejścia do zoo.
Czy ta oaza w mieście ma w ogóle jakieś wady? Owszem. Poznaniacy często narzekają na tłum i samochody, lawirujące między spacerującymi. Jednak to nie przeszkadza zwolennikom odpoczynku nad wodą. – To taki poznański Central Park. Zawsze jak się chce skorzystać ze wszystkich atrakcji, to schodzi cały dzień – mówi Justyna, która lubi przyjeżdżać nad Maltę z synem na rowerach.

Pod żagle i na rybkę
Ale Poznań to nie tylko Malta. Największym jeziorem Poznania jest Jezioro Kierskie, dobrze znane żeglarzom z całej Polski. – Ma kształt litery „L” – opowiada Jan, który wiele razy ścigał się tam w regatach. - To bardzo specyficzne jezioro. Wiatr tam tak kręci, że czasem trudno ustawić trasę wyścigu. Przez ten nieprzewidywalny wiatr oczywiście w regatach najlepiej radzą sobie miejscowi. Bo wieje z najbardziej niespodziewanych kierunków. Dzięki temu nigdy nie jest nudno – uśmiecha się.
Wokół znajdziemy mnóstwo klubów żeglarskich. W sumie jest ich kilkanaście. Jezioro żyje nie tylko latem - zimą przejmują je we władanie bojery. Nie lubisz żeglarstwa? To może coś dla triathlonistów? To właśnie tu ponad trzydzieści lat temu odbyły się pierwsze w Polsce zawody triathlonowe – zanim to się stało modne. Triathlon też nie? To może pływanie? Na jeziorze odbywa się najstarszy w Polsce Maraton Pływacki "Wpław przez Kiekrz". Zawodnicy ścigają się na dystansie siedmiu kilometrów.
Ci, którzy sportu w ogóle nie lubią, nie powinni się zniechęcać. Jezioro należy do najlepiej zarybianych zbiorników w kraju. Można tu wędkować okrągły rok. Nic więc dziwnego, że można tu spotkać tylu wędkarzy. Nastawiają się przede wszystkim na sielawę. Ale wyciągnąć z wody mogą też węgorza, sandacza, szczupaka, karpia albo leszcza. Bywa też okoń i amur biały. Łowić można z brzegu, można z łódki.
Popływać można też w Jeziorze Rusałka, które na mapie pojawiło się w latach czterdziestych po spiętrzeniu wód rzeki Bogdanki. Jezioro jest o połowę mniejsze od Malty, o Jeziorze Kierskim nie wspominając. Długość linii brzegowej to nieco ponad trzy kilometry, czyli dobra odległość na dłuższy spacer. Po północno - wschodniej stronie jeziora znajduje się strzeżone kąpielisko i plaża z molo. A skoro o spacerach mowa: do jeziora przylega Uroczysko Golęcin, czyli las, przez który wytyczono liczne ścieżki spacerowe. W lesie prawdziwa gratka dla fanów militariów. W Muzeum Broni Pancernej w pobliskich koszarach stoi Rudy. Czyli czołg, którym jeździli czterej pancerni i pies.
Planując wypad nad wodę warto jednak pamiętać, że nie we wszystkich jeziorach w bezpośrednim sąsiedztwie Poznania można się kąpać. Część z nich znajduje się na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego, gdzie kąpiel jest niedozwolona.

Sprawdź hotele w Poznaniu

Udostępnij Tweetnij Wykop
Przeczytaj także